Witajcie Witajcie =3
Długo się nie odzywałam, przez ten czas:
-Przeszłam grypę, jaka teraz panuje z niewyobrażalną siłą, jej jakoś teraz wszyscy chorzy ;p
-Byłam na wycieczce w Galerii Mokotów gdzie spotkałam Joannę Kurowską <Jakby ktoś nie ogarniał kto to :) >
-Szykuje się do imprezy urodzinowej którą niedługo wyprawiam (będzie ostro ^^ )
Ale może teraz coś z innej bajki- znacznie ciekawszej- oglądaliście film Egzorcysta: początek <Tak, właśnie o ten chodzi> Jeżeli nie to żałujcie!
Opowiada on dużo o religijności, chodź co prawda to horror. Mówi o 'upadłym' księdzu (niczym upadły anioł) który zwątpił w Boga ponieważ kazano mu dać wyrok na niewinnych ludzi, aby ich oczywiście zabić cyt.<Boga tu nie ma klecho!>. Pod wpływem zdarzenia- opętania przez diabła, belzebuba czy jak wy go tam nazywacie niewinnej kobiety znowu zaczął wierzyć w Boga. Znowu stał się księdzem, wygnał diabła i był happy end :>
Z tego filmu można wynieść wiele wartości, ponieważ czy nam się nie zdarza z wątpić w Boga? Czy nie przypominamy Sobie o nim dopiero wtedy gdy jesteśmy w tarapatach i tylko on mógłby nas ocalić? Wiemy o takich sytuacjach doskonale więc czemu mamy wątpliwości co do swojej wiary? Bo ciągle myślimy... Myślimy intensywnie czy to wszystko jest prawdą, czy nawet gdy będziemy w tych trudnych sytuacja Bóg nam pomorze. Na takie pytania powinniśmy Sobie sami odpowiedzieć, ja nadal zadaje Sobie te i milion innych pytań. Nie pomogę Wam, lecz Wy możecie pomóc Mi pisząc swoje poglądy na tę sprawę w komentarzach. Jak na razie tyle. Dzięki za poświęcony Mi czas i te komy którymi odzwierciedlicie Siebie. Bayo ;>
poniedziałek, 25 marca 2013
wtorek, 12 marca 2013
Perspektywa
Ile jeszcze przed nami smętnych i samotnych nocy.
Młodzi jeszcze jesteśmy ale już dojrzali.
Wiemy że samotność niszczy, wiemy że to ból.
Lecz młodzi jeszcze jesteśmy, i się w szalonym świecie nie liczymy.
Ku filozofii piękne nasze przemyślenia dążą w samotności, tak zwyczajnie, w rozkopanym wąskim łóżku.
Wiemy dużo o przyszłości, jak to się potoczyć może, wiemy że to nie tak prosto być wesołym w bezrobociu.
Może lepiej zostać dzieckiem? Takim małym 6'latkiem. Nie ma trosk, nie ma zmartwień, uczucia nie są takie ważne.
Ale żyjemy tu i teraz i starzejemy się, dojrzewamy, dowodzimy światu że nas stać na coś.
Ile jeszcze tych nocy. z wizją przyszłości dalekiej, z myślą o jutrze i szczęśliwej choćby, jednej minucie.
Jest ta daleka przyszłość tęskno nam za tamtym stanem. Nastolatek, jakiż ma problem? Niedojrzały, zbyt zarozumiały lepiej by się uczył. Nie wie co to życie prawdziwe, nie wie co to ciężka praca, takim małym elementem, w tym szalonym świecie niezbyt ważny.~Ż.P.
Ile jeszcze przed nami smętnych i samotnych nocy.
Młodzi jeszcze jesteśmy ale już dojrzali.
Wiemy że samotność niszczy, wiemy że to ból.
Lecz młodzi jeszcze jesteśmy, i się w szalonym świecie nie liczymy.
Ku filozofii piękne nasze przemyślenia dążą w samotności, tak zwyczajnie, w rozkopanym wąskim łóżku.
Wiemy dużo o przyszłości, jak to się potoczyć może, wiemy że to nie tak prosto być wesołym w bezrobociu.
Może lepiej zostać dzieckiem? Takim małym 6'latkiem. Nie ma trosk, nie ma zmartwień, uczucia nie są takie ważne.
Ale żyjemy tu i teraz i starzejemy się, dojrzewamy, dowodzimy światu że nas stać na coś.
Ile jeszcze tych nocy. z wizją przyszłości dalekiej, z myślą o jutrze i szczęśliwej choćby, jednej minucie.
Jest ta daleka przyszłość tęskno nam za tamtym stanem. Nastolatek, jakiż ma problem? Niedojrzały, zbyt zarozumiały lepiej by się uczył. Nie wie co to życie prawdziwe, nie wie co to ciężka praca, takim małym elementem, w tym szalonym świecie niezbyt ważny.~Ż.P.
Wiem że moja twórczość nie jest powalająca, ten utwór został napisany bardziej z nudów. Lecz bardzo zależy mi na Waszej opinii, Proszę o komentowanie i do usłyszenia ;)
Czasem człowiek sądzi, że ujrzał już dno studni ludzkiej głupoty, ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduję się, że ta studnia nie ma jednak dna. ~S. King
poniedziałek, 11 marca 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)